
Eh, to już moje ostatnie dwa tygodnie "wolności", a potem znowu trzeba będzie w kierat. Nie sądziłam, że ten rok z Artkiem tak szybko mi minie. A tu już pora wracać. Mały też jest cudownym dzieckiem i pomimo, że sporo starszy jest niż Żywioł w czasie mojego powrotu (a co za tym idzie też i bardziej...
Read More