poniedziałek, 19 września 2016

Published 15:43 by with 2 comments

Zupa z fasolą i kaszą jęczmienną

Eh, w tamtym tygodniu jeszcze dni spędzaliśmy na plaży kąpiąc się, a dziś... dziś przywitały nas pustki na placu zabaw i uciekający rodzice... nagle zrobiło się przejmująco zimno. Przynajmniej wtedy gdy nie ma słońca. Akurat jak już mieliśmy ruszyć do Puszczyka (Przedszkole Leśne). Nic to. Jeszcze kilka zakupów ubraniowych dla dziatwy, które muszę skompletować (i dla siebie oczywiście też) i będzie można ruszyć... W każdym bądź razie w taką pogodę, typowo jesienną i przejmującą potrzeba nam czegoś na rozgrzanie. Najlepiej sprawdza się ta zupa - uwielbiam takie, zupa, która jest tak gęsta, że z powodzeniem zastępuje również drugie danie. W zasadzie właśnie przez jej strukturę można by było nazwać ją nawet prawie gulaszem.  

A dziś już nazbieraliśmy pierwszych tego rocznych kasztanów... :) Mamy kilka upatrzonych drzew pod które mało kto chodzi i co jakiś czas chodzimy sprawdzać, czy już coś nie spadło... 






Składniki:
  • 2 łyżki oleju
  • 1 duża cebula, drobno posiekana
  • 5 ząbków czosnku, posiekanych lub zmiażdżonych
  • 400g cieciorki, namoczonej dzień wcześniej i ugotowanej
  • 2x400g posiekanych pomidorów z puszki
  • 600ml wywaru warzywnego
  • 250g perłowej kaszy jęczmiennej
  • 215g fasoli pinto, namoczonej dzień wcześniej i ugotowanej (może być z puszki inny rodzaj małej fasoli)
  • 100g szpinaku baby
  • starty parmezan (lub wegański odpowiednik), do podania
  1.  W rondlu rozgrzej olej na średnim ogniu, dodaj cebulę i czosnek. Podsmażaj, aż wszystko zmięknie i zacznie się rumienić - ok. 10-12 min.
  2. Połowę cieciorki rozetrzyj i dodaj na patelnię razem z pomidorami, bulionem i kaszą. Dodaj bulion i zagotuj, po czym zmniejsz ogień i gotuj pod przykryciem, ok. 30 min, aż kasza zmięknie.
  3. Dodaj teraz pozostałą cieciorkę oraz fasolę. Po kilku minutach dodaj też szpinak i gotuj, aż zmięknie, ok. 1 minutę. Dopraw do smaku, posyp parmezanem i od razu podawaj.
Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 5 września 2016

Published 15:49 by with 5 comments

Tarta marchewkowo-jabłkowa

Jak tylko znalazłam ten przepis postanowiłam go przetestować. Jeszcze się nie spotkałam by spód do tarty nie składał się albo z ciasta kruchego, albo masy z pokruszonych herbatników i masła. Na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłam niezwłocznie go przetestować. Myślałam, że może będzie się rozpadać po upieczeniu, albo coś innego napewno nie wyjdzie i tarta okaże się jednym wielkim rozczarowaniem, ale... nie... Tarta wyszła naprawdę pyszna i zdecydowanie jest warta polecenia. Oczywiście mój Żywioł, który ostatnio sporo mi w gotowaniu pomaga, jak tylko zobaczył marchewkę w masie stwierdził, że jest błeee. Najpierw myślał, że to dynia, która niestety stoi na równi z marchewką, a może nawet ciut niżej w jej hierarhii (zupełnie nie wiem dlaczego), gdyż marchewka przejdzie jeszcze na surowo.



Składniki:
  • 12,5 dag kaszki kuskus
  • 6 dag stopionego masła
  • 2 łyżki muscavado
  • szczypta soli
  • 3 jajka
  • 40 dag marchewki
  • 10 dag płynnej kremówki
  • 3 łyżki miodu
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 1-2 łyżki mąki orkiszowej lub żytniej
  • 4 twarde, kwaśne jabłka
  • 3 łyżki dżemu brzoskwiniowego
  • masło do formy
  1.  Piekarnik nagrzewamy do temp. 180 stopni. Okrągłą formę do tarty o średnicy 26-28 cm smarujemy masłem. Kuskus zalewamy 200ml wrzątku, przykrywamy, odstawiamy na 5 min, następnie odkrywamy i mieszamy widelcem, aby ziarenka ładnie się rozdzieliły. Masło ucieramy z cukrem, solą i jednym jajkiem, a następnie z kuskusem. Masą wylepiamy dno i w miarę możliwości boki formy (jeśli się nie uda, nic się nie stanie), wstawiamy na 30 min do lodówki.
  2. Marchewki obieramy, kroimy w plasterki. W rondelku zagotowujemy śmietanę z miodem, wkładamy marchewkę i dusimy pod przykryciem ok. 10 minut, aż będzie bardzo miękka. Miksujemy z gałką muszkatołową i 2 łyżkami soku z cytryny, a kiedy ostygnie - z resztą jajek i mąką. Masę marchewkową wykładamy na spód z kuskusu, wygładzamy.
  3. Jabłka obieramy, kroimy na cząstki, wycinamy gniazda nasienne. Skrapiamy pozostałym sokiem z cytryny, wciskamy w masę marchewkową. Pieczemy ok. 1h. Gorącą tartę smarujemy dżemem brzoskwiniowym.
Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Published 15:16 by with 0 comment

Drożdżówki ze skarmelizowaną śliwką i gruszką

Ostatnio dość często pojawiają się u nas różnego rodzaju bułeczki - bynajmniej nie dlatego, że jakoś mam więcej czasu na ich zrobienie niż zazwyczaj. Po prostu staramy się unikać wszystkich kupnych wypieków (może poza chlebem, który jeden rodzaj kupujemy już od pewnego czasu), ale czasami bułeczkę chciałoby się schrupać. Mało tego, w tym roku znowu nam śliwa na działce obrodziła - dzieje się tak mniej więcej co dwa lata, gdzie gałęzie po prostu uginają się pod ciężarem owoców. Nie zebraliśmy jeszcze nawet połowy tego co na drzewie wisi, a 40kg pojawiło się na balkonie do przerobienia. W przerwach na robienie powideł staram się wykorzystać śliwki alternatywnie. Jednego dnia po prostu naszła nas ochota na coś słodkiego i tak powstały bułeczki.



Składniki:
bułeczki drożdżowe
  • drożdże – 25 g
  • mleko – 150 ml
  • mąka pszenna – 180 g
  • mąka  orkiszowa pełnoziarnista – 180 g
  • ksylitol – 80 g
  • sól – 2 szczypty
  • żółtka – 4 szt.
  • białko – 1 szt.
  • masło – 50 g
karmelizowane gruszki i śliwki
  • gruszki – 2 szt.
  • agar –pół łyżeczki
  • cynamon – 0,5 łyżeczki
  • śliwki – 250 g
  • cukier trzcinowy – 40 g
  1.  Na początku robimy rozczyn - do ciepłego mleka dodajemy pokruszone drożdże oraz łyżeczkę ksylitolu. Mieszamy i odstawiamy na 15 minut do wyrośnięcia. Do miski wsypujemy przesianą mąkę pszenną i orkiszową. Żółtka ucieramy z pozostałym ksylitolem. Dodajemy sól, roztopione masło, rozczyn oraz żółtka i całość dokładnie zagniatamy. Ciasto wyrabiamy ok. 10 minut, oprószamy mąką, miskę przykrywamy ścierką i odstawiamy do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
  2.  Gruszki myjemy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę 5 x 5 mm. Na suchą patelnię wrzucamy gruszki, zasypujemy je cukrem trzcinowym oraz agarem i na dość dużym ogniu, ciągle mieszając, karmelizujemy je. Owoce przecedzamy na sicie tak, aby sok ściekł na czystą patelnię, na której układamy połówki śliwek pozbawionych pestek. Śliwki karmelizujemy z obu stron. Na końcu śliwki oprószamy cynamonem, zdejmujemy z ognia i odstawiamy do wystudzenia.
  3. Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy z odrobiną mąki. Wykładamy na deskę oprószoną mąką, dzielimy na 10 równych części, z każdej z nich formujemy ładną kulkę i odkładamy na blaszki wyłożone papierem do pieczenia (między bułeczkami robimy dość duże odstępy). Odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy bułeczki wyrosną, robimy na środku zagłębienie o średnicy ok. 3–4 cm. Do środka nakładamy karmelizowaną gruszkę, następnie na środku układamy śliwkę (tak aby miejsce po pestce było u góry). W miejsce pestki ponownie wkładamy trochę skarmelizowanej gruszki. Drożdżówki smarujemy białkiem. Tak przygotowane bułeczki odstawiamy jeszcze na ok. 5–10 minut, wstawiamy blachy pojedynczo do piekarnika nagrzanego do 190°C, pieczemy ok. 10–12 minut.

    Smacznego.
Read More
      edit