czwartek, 23 lutego 2017

Published 05:24 by with 1 comment

Pieczarki nadziewane szpinakiem

Dziś tłusty czwartek, wybraliśmy się też i my na pączkowe polowanie. Załatwiliśmy nianię dla Ali (babcia w końcu wróciła z sanatorium) i pojechaliśmy na miasto. Mieliśmy jechać do przedszkola, ale dzieciaki jednogłośnie przegłosowały wycieczkę na pączki. Wiecie, my normalnie nie jemy takich "rzeczy", więc gdy trafiła się okazja... skorzystały :) Rok temu tego dnia dotarliśmy do Bella Vita, Ci co są z Białegostoku wiedzą, że słyną oni z lodów własnej produkcji o naprawdę szerokim spektrum smaków. W każdym bądź razie tego dnia mają też własnej roboty pączki. I dziś się nie zawiedliśmy, ciężko było wybrać jeden z tylu dostępnych rodzai. Nawet dla babci zgarnęliśmy kilka, chociaż wiedziałam z czym się to będzie wiązało - głównie z narzekaniem jakie to one drogie. No cóż, w porównaniu z Biedronką, w której pączki wg promocji smsowej mają być po 30 groszy faktycznie były one przeraźliwie drogie, ale wolę zapłacić więcej i zjeść mniej czegoś dobrego niż napchać się po sam kurek nie wiedzieć "czym" dokładnie. 

A jak tam Wasze tradycje Tłusto Czwartkowe? Smażycie bądź pieczecie własne pączki? Ja planowałam smażenie faworków, ale dwa kupne pączki zdecydowanie na cały dzień nam wystarczą więc koniec końców już sobie odpuściłam.







Składniki:

  • 6 dużych pieczarek
  • opakowanie szpinaku (40dag) mrożonego Hortex
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 2 łyżki drobno startego wędzonego sera korycińskiego
  • pół paczki (ok. 10dag) tofu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka oliwy
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  1. Pieczarki umyć, osuszyć. Usunąć nóżki, ułożyć na blasze lub w naczyniu żaroodpornym,
  2. Masło rozpuścić na patelni, dodać szpinak, dusić na małym ogniu, aż odparuje nadmiar wody. Dodać sól, pieprz, gałkę muszkatołową i sok z cytryny. Wymieszać.
  3. Szpinakiem napełnić pieczarki, zapiekać ok. 10 min w piekarniku nagrzanym do temp. 180 stopni. Oprószyć serem korycińskim i piec jeszcze 8-10 min.
  4. W wersji wegańskiej pokrojone w mini kosteczki tofu podsmażyć na oliwie na chrupko.
Smacznego.

Wpis powstał na konkurs Hortex. 
Mój dzień z Hortex
Read More
      edit

poniedziałek, 20 lutego 2017

Published 22:06 by with 0 comment

Grzybowe curry z papryka i fasolą

Nareszcie rusza się coś w moim mieście - dziś odbył się (a piszę ten tekst późną nocą w niedzielę) pierwszy event z cyklu Wegańskiej Kuchni Społecznej. Muszę powiedzieć, że było pysznie i ciekawie. Pojawiło się sporo osób, znalazły się ciekawe tematy do rozmów.no i miejsce - niegdyś tętniące życiem stare kino Syrena. Niektórym z nas łeska się zakręciła w oku - powspominaliśmy sobie jak to za czasów naszej młodości (czytaj w podstawówce) byliśmy zabierani tam "do kina" na obowiązkowe lektury szkolne. Aczkolwiek jednym rozczarowaniem dla mnie było, że praktycznie wszystkie wypieki jakie się pojawiły były na mące pszennej - jakoś mało kto pomyślał o bezglutenowcach. No i bób po libańsku... przepyszny, tylko czemu w łupinkach nieobrany?







Składniki:

  • 750g mieszanych grzybów (pieczarki, kurki, podgrzybki)
  • 2 małe cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 300g papryki
  • 250g fasolki szparagowej
  • 40g masła
  • po 1 łyżce przyprawy curry i mąki
  • 200g śmietany
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka oleju
  • sól, pieprz
  1. Grzyby oczyścić, większe pokroić, małe zostawić w całości. Cebule i czosnek obrać i posiekać. Paprykę umyć, usunąć gniazda nasienne, strąki pokroić na duże kawałki. Fasolkę oczyścić, pokroić, blanszować ok. 2 min. w osolonej wodzie. Odcedzić, przelać zimą wodą i osączyć.
  2. Grzyby podsmażyć na maśle. Dodać cebulę i czosnek, dusić ok. 5min. Posypać curry i mąką chwilę smażyć. Wlać 250ml wody stale mieszając. Dodać śmietanę, zagotować i mieszając dusić ok. 8 minut. Doprawić sosem sojowym i miodem, dusić jeszcze ok. 5 minut.
  3. Na patelni rozgrzać olej. Dusić paprykę z fasolką, smażyć ok 6 minut. Warzywa dodać do grzybów, gotować na małym ogniu ok. 5 minut. Curry doprawić solą i pieprzem. Podawać z ryżem.
Smacznego.
Read More
      edit

wtorek, 7 lutego 2017

Published 15:51 by with 0 comment

"Słodko, zdrowo, świątecznie" Moniki Morozowskiej recenzja książki

Czy możesz wyobrazić sobie urodziny bez tortu, Boże Narodzenie bez piernikowych słodkości, czy też stół wielkanocny bez mazurku? Nie jesteś przekonana, że możesz podać coś słodkiego, ale zdrowego swoim gościom?

Jeśli wydaje ci się, iż coś takiego jak zdrowe słodycze po prostu nie istnieje, a to co zdrowe nie może być przecież równocześnie smaczne jesteś w błędzie! Nie musisz odmawiać sobie słodkiego smaku. Zdrowe łakocie nie tylko mogą, a wręcz powinny znaleźć się w świątecznym menu. Jedz je bez poczucia winy to może wyjść Ci na zdrowie!

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałaś sobie twierdząco wtedy ta pozycja jest zdecydowanie dla Ciebie. Kiedy przed świętami zauważyłam, że Monika Morozowska wydaje swoją kolejną książkę wiedziałam, że muszę ją mieć. Bardzo lubię tę aktorkę za propagowanie zdrowego odżywiania i pokazywanie, że będąc świadomą wegetarianką (świadomą tego co się spożywa i w jakich ilościach) również można być w ciąży i karmić swoje dziecko. Sama książka jest pięknie wydana. Pod względem wizualnym książka aż woła by wziąć ją w swoje ręce. Generalnie zawiera masę przepisów podzielonych na różne okazje, m. in. Boże Narodzenie, Walentynki, Wielkanoc, Urodziny i Imieniny, Halloween, Dzień Mamy / Dzień Babci, Dzień Dziecka i ogólnie Przyjęcia. 

Książkę można kupić m.in. tutaj.










Read More
      edit