
Muszę rzec, że ostatnio chodziła za mną czekolada... Zdarzało mi się pochłaniać ją w dużych ilościach ( jak na dwa ostatnie lata prawie bez słodyczy to tabliczkę na dwa trzy dni mogę uznać za dużą ilość :) ). Postanowiłam więc zrobić sobie i dzieciakom zdrowszą alternatywę. Krajanka to coś jak substytut...