
Już po wszystkim, już zdążyłam ochłonąć a emocje opaść. I tylko jedna myśl ciśnie się do głowy: było wspaniale. Wystartowaliśmy (my jako spicy - carrot) z lekkim poślizgiem, bo jakże moglibyśmy inaczej (jak mi na czymś zależy to prawa Murfiego w moim przypadku zawsze działają :) być może dzięki temu...