Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na slodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na slodko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 września 2017

Published 16:49 by with 4 comments

(bezglutenowy) Tort bezowy z kokosem i czekoladą

Tort ten ostatnio robiłam już kilka razy.

Po raz pierwszy - na swoje imieniny. I tak nikt nigdy do mnie nie przychodzi, więc nawet jakby nie wyszedł nie byłoby spektakularnej klapy. A wymówka do zrobienia tortu jest :).

Gdy się okazało, że jednak wyszedł pyszny, postanowiłam zrobić go ponownie na urodziny dzieci, jako jeden z tortów. Urodziny miały być łączone, więc planowo miały być również dwa torty - drugi, standardowo zamówiony u naszej koleżanki, a potrzebowałam jeszcze czegoś bezglutenowego dla części gości. Goście jednogłośnie stwierdzili, że ten jest lepszy w smaku, bo nie aż tak słodki w porównaniu z tym tradycyjnym.

Trzeci raz robiłam go po raz kolejny na wizytę dziadków z okazji urodzin dzieciaków w domu. I tu również był zachwalany.

Także po takich długaśnych testach z czystym sercem mogę Wam go również polecić.

Pomimo bezy tort wychodzi nie przesadnie słodki. Właśnie brak cukru w kremie niweluje słodycz bez. A co jest dodatkowym plusem, pracę nad nim można rozłożyć na kilka dni: jednego dnia upiec krążki bezowe, a drugiego przełożyć je kremem.


Skłaniki:
Ciasto:

  • 7 białek
  • 3/4 szklanki jasnego cukru trzcinowego
  • 130g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • ok. 80-100g wiórków kokosowych (z reguły sypię "na oko")
  • 3 łyżki śmietanki kremówki
Krem:
  • 250g schłodzonego serka mascarpone
  • 300ml schłodzonej śmietanki kremówki 30%
  • 50g gorzkiej czekolady startej na tarce o dużych oczkach
Do dekoracji:
  • wiórki kokosowe
  • orzechy laskowe podprażone na patelni i posiekane

Wykonanie ciasta:
  1. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo dodawać cukier, cały czas ubijając. Wsypać mąkę ziemniaczaną, a następnie wiórki kokosowe i delikatnie wymieszać łyżką. Dwie duże płaskie blachy (o wymiarach piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Na każdej z blach narysować 2 okręgi o średnicy 20cm (łącznie 4 blaty bezowe).
  2. Masę bezową podzielić na 4 części i ułożyć równomiernie na narysowanych okręgach. Piec około 50-60h w piekarniku nagrzanym do temperatury 140 stopni. Następnie przestudzić.
  3. Czekoladę połamać, roztopić w kąpieli wodnej razem z kremówką. Płynną posmarować równo blaty bezowe, odłożyć do zastygnięcia.
Wykonanie kremu:
  1. Śmietankę ubić na sztywno. Stopniowo dodawać serek mascarpone, mieszając całość łyżką. Dodać startą czekoladę i wymieszać. Krem podzielić na 4 części i posmarować grubą warstwą blaty bezowe. 
  2. Złożyć tort, układając blaty na sobie. Udekorować posiekanymi i uprażonymi wcześniej na patelni orzechami i wiórkami kokosowymi. Ciasto schłodzić w lodówce przez kilka godzin. Kroić nożem z piłką.
Smacznego.
Read More
      edit

piątek, 30 grudnia 2016

Published 17:35 by with 2 comments

Bezglutenowe ciasto marchewkowe na shake'u Arbonne

Dziś już mamy Sylwester, a więc z tej okazji chciałabym życzyć Wam spełnienia wszystkich marzeń w nadchodzącym Nowym Roku, osiągnięcia celów, które sobie założyliście. Oby był przełomowy i dokładnie taki jakim go chcecie widzieć. 

Jeśli o mnie chodzi to w 2016 roku miałam zająć się bardziej szczegółowym planowaniem własnych działań i nawet mi się to udało. Jestem nawet z tego dumna, pomimo, że definitywnie wzięłam się za siebie dość późno, bo dopiero od września. Teraz powoli ulepszam swój system, wciągnęłam się nawet w planowanie w Bujo (Bullet Journal) i mam nadzieję, że w tym względzie kolejny rok przyniesie mi wiele dobrego. 

2017 rok to dla mnie kolejne zmiany. Już niedługo po raz kolejny powiększy mi się rodzina. W tym roku również Ola kończy 6 lat więc oficjalnie zaczynamy swoją drogę z Edukacją Domową. Dla nie wtajemniczonych nasze zmagania będzie można śledzić tutaj. Chiałabym również ruszyć moją fotografię, szkolenia na skillshare (którymi jestem ostatnio zafascynowana i dzięki, którym ostatnio zaczęłam na nowo rysować... codziennie). Dużo planów mam. Napewno wszystkiego nie zdołam w takim stopniu jak bym chciała ogarnąć, ale... :) dzięki temu świat jest ciekawszy.

A 2016 rok żegnam przepisem na pyszne bezglutenowe ciasto bazujące na shake'u Arbonne.




Składniki:

  • 1/3 szklanki soku jabłkowego
  • łyżeczka mielonej skórki pomarańczowej z ekologicznej pomarańczy (ewentualnie skórka otarta z jednej pomarańczy)
  • 150ml oleju słonecznikowego
  • 2 duże jajka
  • 60g cukru muscavado
  • 85g mąki gryczanej
  • 85g shake zastępujący posiłek arbone o smaku czekoladowym
  • 1 łyżka mielonej przyprawy do pierników
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 140g grubo startej marchewki
  • 50g orzechów włoskich posiekanych, plus ewentualnie połówki do dekoracji
Krem:
  • 200g serka śmietankowego
  • 50g miękkiego masła
  • 30g cukru pudru z ksylitolu przesianego
  1. Wymieszaj rodzynki z sokiem, skórką pomarańczy i odstaw na całą noc. 
  2. Nagrzej piekarnik do 180 stopni (160 z termoobiegiem). Keksówkę o pojemności 900ml wyłóż papierem do pieczenia. Wymieszaj olej z jajkami. W osobnej dużej misce wymieszaj cukier, mąki, przyprawę do piernika oraz proszek do pieczenia. Następnie dodaj rodzynki wraz z resztką soku z miseczki, marchewkę, orzechy oraz miksturę jajeczną i dobrze wymieszaj. Przełóż ciasto do foremki i piecz przez godzinę lub do czasu, aż patyczek wetknięty w środek wyjdzie suchy.
  3. Serek śmietankowy, masło oraz cukier ubij mikserem na gładki krem. Posmaruj nim upieczone i wystudzone ciasto i udekoruj połówkami orzechów ( albo rodzynkami... mi tradycyjnie już orzechów do dekoracji nie starczyło... ).
Smacznego.


Wszystkich, którzy mieliby ochotę poznać więcej na temat wegańskich produktów (również kosmetyków) marki Arbonne zapraszam do kontaktu, zaś osobom chętnym na zakup, do 15 stycznia (bo taki mam termin powiększenia rodziny) jestem w stanie zaoferować 20% zniżki na wyżej wymienionego shake'a.


A Wy, jakie i czy macie postanowienia noworoczne?
Read More
      edit

poniedziałek, 17 października 2016

Published 17:40 by with 11 comments

Kokosowy jabłecznik na czekoladowym spodzie z shake'a Arbonne (bezglutenowy)

Niektórzy z Was pewnie już wiedzą, że ostatnio nawiązałam współpracę z firmą Arbonne, która specjalizuje się w produktach, nie tylko kosmetykach, pochodzenia roślinnego, naturalnych, wegańskich i również bezglutenowych. Generalnie nie przepadam za shake'a mi w proszku do picia, wolę te tworzone samodzielnie, ale jeżeli ktoś potrzebuje suplementacji, a nie chce łykać produktów odzwierzęcych ten jest idealny. Zawiera białko z groszku i jest słodzony (ale nie przesadnie... dla mnie, osoby nie słodzącej na co dzień poziom słodkości jest idealny) stewią oraz cukrem trzcinowym. Poza tym przy pomocy tego shake'a z powodzeniem można zastąpić mąkę w przepisach i tym samym bardzo łatwym sposobem sprawić by ciasto stało się bezglutenowe.

Tak naprawdę jabłka w tym przepisie można zastąpić dowolnymi owocami. Swego czasu robiłam wersję z mrożonymi malinami i jagodami i również wychodziła świetnie. Zresztą przepis ten bazuje na przepisie na tradycyjny tzw. pleśniak.




Składniki:

na kruche ciasto:
nadzienie jabłkowe:
  • 1,3kg jędrnych, kwaśnych jabłek
  • 2 łyżki domowego cukru waniliowego
  • sok wyciśnięty z małej cytryny
  • 1,5 łyżki skrobi ziemniaczanej
 kokosowa beza:
  • 3 białka (z dużych jajek)
  • szczypta soli
  • 70g drobnego ksylitolu
  • 100g wiórków kokosowych
  1.  Shake'a i proszek do pieczenia przesiać, dodać masło i posiekać szybko nożem do momentu aż ciasto nie zacznie przypominać kruszonkę. Dodać żółtka i szybko zagnieść. Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i zamrozić (można zrobić to dzień wcześniej).
  2. Blachę o wymiarach 34x23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce kruche ciasto i lekko przyklepać dłonią. Podpiec w temperaturze 180 stopni przez około 18 minut.
  3. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić na cienkie plasterki bezpośrednio do garnka. Dodać cukier waniliowy i sok z cytryny. Wymieszać. Podgrzewać, co pewien czas mieszając, aż do lekkiego podduszenia jabłek i odparowania soków. Na sam koniec oprószyć przesianą skrobią ziemniaczaną, wymieszać.
  4. W misie miksera ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo, łyżka po łyżce dodawać ksylitol cały czas ubijając. Powinna powstać gęsta, błyszcząca piana bezowa. Dodać wiórki kokosowe i zmiksować.
  5. Na podpieczony spód wyłożyć podduszone jabłka, wyrównać. Bezę kokosową wyłożyć na warstwę jabłek, wyrównać.
  6. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 35-40 minut. Beza powinna być chrupiąca i sztywna, nie gumowa w dotyku i miękka. Upieczone ciasto wyjąć, wystudzić.

    Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 25 lipca 2016

Published 15:59 by with 1 comment

Muffinki z serkiem i jagodami

 "Jagód już nie będzie w tym roku" - obwieściła mi dziś przez telefon moja mama - "Teraz przyjeżdżaj po grzyby". Być może i nie będzie, ale zapas na zimę w tym roku udało nam się zgromadzić całkiem niezły. Właśnie dzięki mojej mamie, która wytrwale codziennie jeździła autobusem do lasu po jagody... Ona to uwielbia... teraz zaczął się dla niej sezon grzybowy, tym bardziej, że z każdej strony dochodzą głosy, że grzyby faktycznie w lasach już są. Dziś rano na działce (gdyż właśnie dziś z niej z dzieciakami wróciliśmy) teściowa znalazła 15 podgrzybków, a nie była jedyną, która na łowy grzybne wyruszyła.

Także wraz z upałami i ja wracam do Was z przepisem na coś co zdecydowanie nadaje się do zabrania na letni piknik albo plaże, szczególnie jeśli posiadacie tak jak ja jeszcze zapas jagódek w lodówce.

A jutro moje imieniny... wiaderko z serem czeka już od wyjazdu na mnie od wyjazdu, bo na jakiś serniczek nabrałam ochoty... Może ktoś z Was zna jakiś ciekawy przepis na sernik najlepiej z owocami?



Składniki:
  • 100g mascarpone
  • 100g drobnego cukru trzcinowego
  • 140g jagód (mogą być mrożone)
  • 200g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 duże jaja
  • 75ml oleju słonecznikowego

  1.  Nagrzej piekarnik do 19 stopni (170 z termoobiegiem). Gniazda foremki na 12 muffinków wyłóż papilotkami. 
  2. Mąkę przesiej do miski, dodaj cukier, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Następnie dodaj jajka, olej oraz jagody i delikatnie wymieszaj. Rozdziel masę pomiędzy papilotki. W każdym muffinku zrób nieduży dołek i wypełnij go mascarpone. Piecz przez 25 minut lub do czasu aż urosną i nabiorą złocistej barwy. Ostudź na kratce.
Smacznego.
Read More
      edit

sobota, 2 lipca 2016

Published 16:06 by with 0 comment

Sorbet kokosowo-czekoladowy

Sezon lodowy możemy uznać za rozpoczęty. Maszyna do lodów poszła w ruch - aczkolwiek zdarzyło mi się też i z lenistwa zrobić "zwykłe" lody w foremkach. Także nie jest to na pewno pierwszy przepis na lody jaki zamierzam Wam tego lata przedstawić. Dzisiaj krótko, gdyż jestem w trakcie pakowania (najbardziej tego nie lubię) - jutro ruszamy w Bieszczady. Już dawno nie odwiedzaliśmy tej części kraju. W ostatniej chwili udało nam się znaleźć noclegi, więc dziś się zbieramy, a jutro ruszamy w trasę... Całe szczęście na jutrzejszy dzień nie zapowiadają już takich upałów. Zresztą przed chwilą przeszła burza i przyjemnie się ochłodziło... mam nadzieję, że u Was też :)


Składniki:
(na ok. 1l lodów)
  • 200g posiekanej gorzkiej czekolady (min. 50 proc. kakao)
  • 1 laska wanilii
  • 200ml wody
  • 130g ksylitolu
  • szczypta soli
  • 300ml zimnego mleczka kokosowego
  1.  Misę maszyny do lodów, wstawiamy na noc do zamrażarki - u mnie w zasadzie misa na stałe mieszka w zamrażarce.
  2. Do wody dodajemy ksylitol, sól oraz przepołowioną laskę wanilii (wcześniej wyłuskujemy z niej nasionka i również dodajemy je do wody). Całość zagotowujemy tak by rozpuścił się cały cukier brzozowy. 
  3. Do gorącej masy dodajemy czekoladę i mieszamy trzepaczką tak by cała czekolada się rozpuściła. Odstawiamy na 15 minut do ostygnięcia. Dodaj mleczko kokosowe i całość miksuj wszystko ręcznym mikserem (lub trzepaczką) do uzyskania gładkiej konsystencji. Gdy masa całkiem ostygnie wkładam ją do lodówki na resztę dnia.
  4. Wieczorem, jak masa się dobrze schłodzi, wyciągam ją z lodówki i ubijam kilka minut mikserem. Staram się ja dobrze napowietrzyć. Następnie wlewam do działającej maszyny do lodów i ustawiam na 45 minut. Po tym czasie pakuję masę do plastikowego pojemnika, zamykam szczelnie i przenoszę do zamrażalnika najlepiej na całą noc. Rano lody są gotowe do spożycia.
Smacznego.
Read More
      edit

czwartek, 17 marca 2016

Published 16:05 by with 2 comments

Scones z gruszkami i czekoladą

Dziś miałam nową dostawę :) czekolad (Al. poszedł właśnie "zdawać" krew), a że ostatnio mój "słodki ząbek" coraz częściej daje o sobie znać i z poprzedniego krwianego rzutu została nam jeszcze ostatnia gorzka czekolada więc powstał ten oto eksperyment, na bazie przepisu Zieleniny na bezglutenowe wegańskie scones z gruszkami.

 Jak zwykle okazało się, że nie posiadam połowy składników więc musiałam je zastąpić innymi. W każdym bądź razie eksperyment uważam za udany. Scones zniknęło szybciej niż się pojawiło. Do końca dnia ślad nawet po nim nie pozostał :).




Składniki:
  • pół szklanki mąki makowej
  • pół szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka płatków owsianych (nie błyskawicznych )
  • 1/3 szklanki ksylitolu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100g czekolady gorzkiej
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/3 szklanki oleju kokosowego
  • 3 gruszki
  • jajo
  • 3 łyżki mascarpone
  1. Dużą blachę do pieczenia wykładamy papierem. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Czekoladę grubo siekamy.
  2. Mieszamy mąkę, płatki, proszek i sodę, dodajemy kardamon oraz ksylitol. Mieszamy wszystko z  olejem kokosowym w stałej formie. Dodajemy jajo oraz mascarpone, a na koniec gruszki i czekoladę. 
  3. Przekładamy ciasto na blachę tworząc okrąg o średnicy ok. 25 cm i grubości 3-4 cm. Nacinamy, aby otrzymać 8 trójkątów.
  4. Pieczemy 30 minut. Gdy wystygną, poprawiamy nacięcia i podajemy ciepłe lub zimne.
Smacznego.

Read More
      edit

czwartek, 14 stycznia 2016

Published 13:55 by with 3 comments

Pudding Chia z jabuszkową kruszonką

Tak wiem, pudding chia jest już mocno oklepany i wyeksploatowany na wszystkich blogach kulinarnych, szczególnie tych wegetariańskich. Aczkolwiek moja wersja jest troszkę może bardziej na wypasie ze względu na uwielbiane przez mojego Żywioła masło orzechowe.

Początek roku już za nami - pora na podsumowania i kolejne plany noworoczne. Tym razem nie mam ich wiele, a w zasadzie prawie wcale. 
  1. Chciałabym zacząć (po raz kolejny) swoją przygodę z rysunkiem na którą kompletnie nie mam czasu, więc muszę sobie jakoś ten czas wygospodarować. 
  2. Chciałabym też wdrożyć jakieś skuteczniejsze planowanie - już od dwóch miesięcy śledzę bloga Pani Swojego Czasu - polecam wszystkim tym, którzy potrzebują, a nie bardzo wiedzą jak się do tego zabrać.
  3. A jeśli chodzi o kwestie finansowo - karierowe to chciałabym znaleźć, albo sobie stworzyć (wszystko jedno) wymarzoną pracę. Ostatnie dwa lata mocno przewartościowały i obróciły mój światopogląd i jednocześnie sprawiły, że jeszcze tak pewna siebie jak teraz to nigdy nie byłam (aż nie mogę w to uwierzyć pamiętając jakim przeraźliwie nieśmiałym dzieckiem byłam).
    I tego się będę trzymać. 
A jakie są Wasze postanowienia noworoczne?




Jak zwykle można zaadoptować sobie ten przepis do własnych potrzeb zmieniając owoce na jakieś sezonowe. Latem na śliwki, jagody, brzoskwinie, a zimą gruszki bądź jabłka.

Składniki:
Pudding:
  • 1 szklanka dowolnego mleka (może być migdałowe, owsiane lub kokosowe)
  • 4 łyżki chia
  • skórka z pół cytryny lub pomarańczy
 Jabłeczna kruszonka:
  •  1-2 łyżki masła klarowanego lub oleju kokosowego
  • 1-2 łyżki miodu
  • 1 duże jabłko
  • 1/4 szklanki pestek słonecznika
  • 1/4 szklanki pestek dyni
  • 1/4 szklanki pokruszonych migdałów
  • pół łyżeczki cynamonu
  • szczypta imbiru
  • szczypta soli
Elementy dodatkowe:
  •  masło orzechowe / fistaszkowe
  • gęsty jogurt naturalny, najlepiej grecki
  1.  Przygotowujemy pudding: mieszamy wszystkie składniki w misce lub dużym kubku. Odstawiamy na 15-30 minut mieszając co jakiś czas. 
  2. Przygotowujemy kruszonkę: kroimy jabłko w kosteczkę. Rozpuszczamy masło klarowane z dodatkiem miodu na patelni. Dodajemy jabłko, pestki oraz migdały i mieszając gotujemy przez około 7-8 minut aż jabłka staną się złociste, a pestki chrupiące.
  3. Układamy warstwy w wysokich szklankach. Najpierw pudding. Potem po łyżce masła orzechowego. Na to kilka łyżek jogurtu i na samym wierzchu kruszonka.
Smacznego.
Read More
      edit

niedziela, 18 października 2015

Published 01:28 by with 0 comment

Ciagnące makaroniki z quinoi

Czy wspominałam Wam już o Puszczyku? Naszym nowym przedszkolu do którego pójdzie Artur i Żywioł też o ile tylko zdecyduje się opuścić to przedszkole do którego w tej chwili chodzi. Ostatnio było o nas głośno. Pojawiliśmy się w Dzień DobryTVN oraz w TVN24.




 Składniki:
  • białka z 3 dużych lub 4 małych jaj
  • 1/3 szklanki melasy buraczanej
  • 1 i 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1 szklanka ugotowanej quinoi (u mnie była 3 kolorowa)
  • szczypta soli
  1.  Ubij białka z melasą na pianę. Wmieszaj wiórki kokosowe, quinoę i sól i włóż całość do lodóki na godzinę. 
  2. Rozgrzej piekarnik do 160 stopni i wyłóż blachę papierem do pieczenia. Nabieraj nieduże porcje ciasta z quinoi i układaj je na blasze. Palcami uformuj z nich kopułki. Piecz przez 15 minut, aż makaroniki się przyrumienią. Ostudź przed podaniem.
 Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 16 lutego 2015

Published 04:14 by with 6 comments

Jaglany krem śliwkowo-czekoladowy

Ostatnio staram się zastępować kolacje Żywiołowi, które kiedyś tradycyjnie były kanapkami czymś trochę lepszym (czasem zdarza się, że i słodszym, ale w tym przypadku słodycz pochodzi tylko i wyłącznie ze śliwek). Owszem ona twierdzi, że chce kanapkę z serkiem i czymś jeszcze (w zależności co mamy na stanie albo na co ma akurat fazę: oliwki, suszone pomidory, papryka). Tylko, że finał wygląda tak, że chlebek zostaje, a zjedzone, nawet nie zlizane, tylko zjedzone zostaje z niego masło, a reszta ruszona jest w szczątkowych ilościach. Poza oliwkami i suszonymi pomidorami (suszymy je sami latem), które może zjeść w każdych ilościach. Przy takiej kolacji/deserze przynajmniej wiem, że zje całość i dodatkowo przemycę jej trochę jaglanki, za którą ona normalnie nie przepada.




Składniki:
  • 15 śliwek węgierek (ja miałam mrożone)
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (czyli ok. 1/3 szklanki kaszy nieugotowanej)
  • 1/2 szklanki  mleka owsianego
  • 2 łyżeczki karobu lub kakao
  • szczypta cynamonu
  • szczypta soli
  • pestki granatu, orzechy włoskie, płatki migdałowe do dekoracji

  1.  Śliwki wypestkować, włożyć do rondelka i dusić pod przykryciem na małym ogniu aż zmiękną.
  2. Uduszone śliwki razem z pozostałymi składnikami zmiksować na gładką masę.
  3. Podawać na ciepło lub zimno.
Smacznego.
Read More
      edit

czwartek, 16 stycznia 2014

Published 14:33 by with 0 comment

Babeczki mocno czekoladowe z polewa toffi

Jakiś czas temu na blogu kulinarnym u mojej znajomej podejrzałam zdjęcie paczki jaką dostana z racji wymiany na vegan swap. Tak mi się sama idea spodobała wymiany produktami wegańskimi z ludźmi z całego świata (w zależności od tego w jakiej opcji się zapiszesz, bo można wymieniać się np jedynie z ludźmi z europy, albo tylko z naszego kraju), ze postanowiłam sama wziąć udział w styczniowej edycji. Dzisiaj właśnie pakowałam swoją pierwszą paczkę do wysyłki i tak się śmiesznie złożyło, że wymieniam się z dziewczyną, polką mieszkającą w Czechach., która nota bene mieszkała kiedyś w Białymstoku. A mówią, że Białystok to takie, mówiąc brzydko zadupie... :) W samej idei wymiany podoba mi się również to, że po prostu masz możliwość poznania różnych ludzi mieszkających w różnych rejonach świata. Poznania kultur, czasem tak różnych od naszej. Poza tym masz możliwość (jeżeli wymieniasz się z osobami z bardzo dalekich zakątków naszego globu) by spróbować rzeczy u nas nie dostępnych, bądź bardzo często zwyczajnie bardzo drogich. Szacunkowy koszt paczki jaki powinno się stworzyć to 15 euro, w przeliczeniu na nasze 60zł...

eh, ale żem się rozpisała... :)

już się nie mogę na swoją paczkę doczekać :]









Składniki:
  •     110g masła
  •     100g cukru
  •     2 średnie jajka
  •     150g mąki pszennej
  •     1 łyżeczka proszku do pieczenia
  •     25g kakao
  •     110ml śmietanki

Na polewę:

  •     jedna puszka słodzonego mleka skondensowanego gotowana w całości przez 2 godziny poprzedniego dnia i wystudzona


  1.      Nagrzać piekarnik do 190 stopni. Wyłożyć formę do muffinek papilotkami. Ubić masło razem z cukrem aż stanie się lekkie i puszyste.
  2.     Dodawać stopniowo jajka, mieszać aż się dobrze połączą. Dodać mąkę, proszek do pieczenia oraz kakao, ponownie wymieszać do połączenia się składników.
  3.     Nałożyć ciasto do foremek do połowy wysokości. Piec 25minut. Wyjąć i ostudzić na kratce.
  4.     Na ostudzone babeczki nałożyć rękawem cukierniczym bądź łyżeczką masę karmelową powstałą z ugotowania w całości słodzonego mleka skondensowanego.

Smacznego.

Read More
      edit