Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Published 16:47 by with 2 comments

Keks bezglutenowy

Okres przedświąteczny kojarzy mi się ze zdobieniem bombek - sama za jedną się zresztą będę zabierać w tym tygodniu - razem z Olą na konkurs w Homeschool. Pomysł już jest tylko czasu brak. Muszę jeszcze na jutro pochować dzieciakom prezenty w domu. Poza tym okres ten kojarzy mi się również z testowaniem nowych przepisów. W moim przypadku w tym roku bezglutenowych. Muszę Wam powiedzieć, że co tydzień mam zagwostkę co podać dzieciakom w przedszkolu na obiad tak by im smakowało i jednocześnie było bez glutenu i mleka. Dzieci są wymagające. Teraz w zasadzie rozumiem moją znajomą, której córka okazała się po kilku latach chora na celiakię, która mi się żaliła, że bezglutenowo a i owszem można zjeść u nas na mieście. Ale miejsc w których dzieci by coś zjadły (w domyśle tak by im smakowało) jest mało (i frytki jako danie się nie liczą), a wręcz nie ma ani jednego takiego miejsca. Dopiero teraz ją w pełni rozumiem. I dopiero teraz widzę jaki to naprawdę dla wielu jest problem.

A dziś przedstawiam Wam przepis na mój przepis na świąteczny keks bezglutenowy. Mam nadzieję, że posmakuje Wam tak samo jak dzieciakom w Akacji...

A jakby ktoś miał ochotę przed świętami spędzić czas kreatywnie to serdecznie zapraszamy, razem z całą ekipą Akacji na przedświąteczne warsztaty rodzinne: m.in. filcowanie, tworzenie kartek czy ozdób choinkowych. Więcej informacji można przeczytać na naszym fb wydarzeniu.





Składniki:

  • 350g suszonych śliwek
  • 200g rodzynek
  • 100g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 170g oleju kokosowego (forma stała)
  • 100g cukru muscavado
  • 125ml mleka kokosowego
  • 1 łyżeczka kawy
  • 350ml soku jabłkowego (najlepiej tłoczonego)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 4 łyżki kakao
  • 3 duże jajka
  • 110g mielonych migdałów
  • 110g mąki kokosowej
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  1. Dno tortownicy o średnicy 23 cm (ewentualnie średniej keksówki) wyłóż papierem do pieczenia.
  2. Śliwki pokrój w paski i wraz z pozostałymi owocami umieść w dużym garnku. Dodaj do niego olej kokosowy, cukier muscavado, mleko kokosowe oraz sok jabłkowy i przyprawy: kakao, cynamon, przyprawę do piernika i kawę. Całość podgrzej i gotuj 15 min. Masę odstaw na godzinę by przestygła.
  3. W osobnej misce wymieszaj mielone migdały, mąkę kokosową, sól, proszek do pieczenia i sodę. W kolejnej misce wymieszaj jajka i dodaj je do wystudzonej masy bakaliowej. Całość dokładnie wymieszaj.
  4. Następnie dodaj mieszankę z mielonymi migdałami i ponownie wymieszaj na jednolitą masę.
  5. Ciasto przelej do przygotowanych foremek i piecz 90-120 minut w piekarniku nagrzanym do 150 stopni.
  6. Keks można przygotować nawet do 2 tygodni wcześniej i przechowywać w lodówce zawinięty w papier do pieczenia. Ja swój upiekłam w niedzielę, a w czwartek konsumowaliśmy go z dzieciakami z Akacji na ściance wspinaczkowej. Powiedziałabym nawet, że po kilku dniach jest nawet lepszy, bo mniej się kruszy.
Smacznego.
Read More
      edit

piątek, 25 listopada 2016

Published 16:50 by with 7 comments

Bezcukrowe ciasteczka orkiszowe z kajmakiem

Kolejny tydzień za nami. Ten wyjątkowo minął mi w biegu - z jednych zajęć na kolejne, z jednego spotkania na następne... ale cieszę się, że już piątek, piąteczek, piątunio jak mawiają co poniektórzy. Jutro jeszcze wybieram się na warsztaty kartkowe :) W końcu doczekałam się by ktoś "znany" w kręgu przyjechał do Białegostoku. Zawsze pod tym względem zazdrosnym okiem patrzyłam na Warszawę, gdzie praktycznie co weekend można znaleźć ciekawe zajęcia zarówno dla siebie jak i dla dzieciaków (organizowane chociażby przez sieć Empik). A u nas posucha. Dzisiaj z dzieciakami w Akacji robiliśmy własny kalendarz adwentowy. Przyniosłyśmy z Olą moje stare, dawno nie używane "zabawki" - jeszcze z czasów tworzenia przeze mnie kartek, pocztówek i albumów (wciąż się łudzę, że jeszcze kiedyś do tego wrócę :)  na razie powoli zasyssa mnie jeszcze bullet journal i pattern design... ) W każdym bądź razie zabawy było co nie miara... (sprzątania zresztą także).

A moja propozycja na dziś to bezcukrowe ciastka na mące z orkiszu. Można je scharakteryzować w trzech słowach: łatwe, proste, szybkie. W oryginale zamiast kajmaku była konfitura śliwkowa (może być również porzeczkowa), ale, że została nam 1/3 puszki kajmaku w lodówce (po ciastkach, które dostarczam do Magii Zdrowia) to trzeba było ją jakoś spożytkować (niekoniecznie po prostu wylizując puszkę palcami :)).




Składniki:

  • 100g masła
  • 200g (domowej) konfitury ze śliwek lub musu gruszkowego
  • 200g mąki orkiszowej z pełnoziarnistej
  • 2 łyżeczki soku jabłkowego lub pomarańczowego
  • skórka otarta z pomarańczy (ja używam takiej wysuszonej z pomarańczy ekologicznych, które zamawiamy co roku na jesieni z inCampanii, a później zmielonej na proszek)
  • kajmak lub kwaskowata konfitura
  1. Miękkie masło utrzeć z marmoladą lub musem z gruszek na gładką masę. Dodać mąkę, sok i skórkę pomarańczy. Wymieszać. 
  2. Z ciasta lepić kulki. W każdej zrobić wgłębienie na masę. Kajmak nakładać we wgłębienia łyżeczką. Ciastka piec w temperaturze 190 stopni ok. 15 minut.
Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Published 15:16 by with 0 comment

Drożdżówki ze skarmelizowaną śliwką i gruszką

Ostatnio dość często pojawiają się u nas różnego rodzaju bułeczki - bynajmniej nie dlatego, że jakoś mam więcej czasu na ich zrobienie niż zazwyczaj. Po prostu staramy się unikać wszystkich kupnych wypieków (może poza chlebem, który jeden rodzaj kupujemy już od pewnego czasu), ale czasami bułeczkę chciałoby się schrupać. Mało tego, w tym roku znowu nam śliwa na działce obrodziła - dzieje się tak mniej więcej co dwa lata, gdzie gałęzie po prostu uginają się pod ciężarem owoców. Nie zebraliśmy jeszcze nawet połowy tego co na drzewie wisi, a 40kg pojawiło się na balkonie do przerobienia. W przerwach na robienie powideł staram się wykorzystać śliwki alternatywnie. Jednego dnia po prostu naszła nas ochota na coś słodkiego i tak powstały bułeczki.



Składniki:
bułeczki drożdżowe
  • drożdże – 25 g
  • mleko – 150 ml
  • mąka pszenna – 180 g
  • mąka  orkiszowa pełnoziarnista – 180 g
  • ksylitol – 80 g
  • sól – 2 szczypty
  • żółtka – 4 szt.
  • białko – 1 szt.
  • masło – 50 g
karmelizowane gruszki i śliwki
  • gruszki – 2 szt.
  • agar –pół łyżeczki
  • cynamon – 0,5 łyżeczki
  • śliwki – 250 g
  • cukier trzcinowy – 40 g
  1.  Na początku robimy rozczyn - do ciepłego mleka dodajemy pokruszone drożdże oraz łyżeczkę ksylitolu. Mieszamy i odstawiamy na 15 minut do wyrośnięcia. Do miski wsypujemy przesianą mąkę pszenną i orkiszową. Żółtka ucieramy z pozostałym ksylitolem. Dodajemy sól, roztopione masło, rozczyn oraz żółtka i całość dokładnie zagniatamy. Ciasto wyrabiamy ok. 10 minut, oprószamy mąką, miskę przykrywamy ścierką i odstawiamy do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
  2.  Gruszki myjemy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę 5 x 5 mm. Na suchą patelnię wrzucamy gruszki, zasypujemy je cukrem trzcinowym oraz agarem i na dość dużym ogniu, ciągle mieszając, karmelizujemy je. Owoce przecedzamy na sicie tak, aby sok ściekł na czystą patelnię, na której układamy połówki śliwek pozbawionych pestek. Śliwki karmelizujemy z obu stron. Na końcu śliwki oprószamy cynamonem, zdejmujemy z ognia i odstawiamy do wystudzenia.
  3. Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy z odrobiną mąki. Wykładamy na deskę oprószoną mąką, dzielimy na 10 równych części, z każdej z nich formujemy ładną kulkę i odkładamy na blaszki wyłożone papierem do pieczenia (między bułeczkami robimy dość duże odstępy). Odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy bułeczki wyrosną, robimy na środku zagłębienie o średnicy ok. 3–4 cm. Do środka nakładamy karmelizowaną gruszkę, następnie na środku układamy śliwkę (tak aby miejsce po pestce było u góry). W miejsce pestki ponownie wkładamy trochę skarmelizowanej gruszki. Drożdżówki smarujemy białkiem. Tak przygotowane bułeczki odstawiamy jeszcze na ok. 5–10 minut, wstawiamy blachy pojedynczo do piekarnika nagrzanego do 190°C, pieczemy ok. 10–12 minut.

    Smacznego.
Read More
      edit

środa, 30 marca 2016

Published 15:59 by with 5 comments

Tarta śliwkowa z migdałami

Tarta śliwkowa... najprostsza i najszybsza i zaskakująco najlepsza... za każdym razem jak ją robię znika szybciej niż powstaje... a potem zdziwienie, że już jej nie ma... przepis przez męża nawet zyskał rangę idealnego wypieku na imprezy :)

Do tarty poszły śliwki mrożone (z działki teściów). Póki co próbuję opróżnić zamrażarkę przed kolejnym sezonem, więc być może pojawią się tu kolejne owocowe wpisy (szczególnie na truskawki, których jeszcze spory zapas mamy - aczkolwiek ostatnio miksuję je ze świeżo wyciskanym sokiem z pomarańczy z dodatkiem buraczka - również rewelacja).

Te małe rączki na zdjęciu to ręce Żywioła, który ostatnio coraz częściej mi pomaga (szczególnie wylizywać miski po pieczeniu ciast :)  - choć z tego co pamiętam też to uwielbiałam jak byłam mała).





Składniki:
  • 25 dag mąki
  • 8 łyżek ksylitolu
  • 12,5 dag masła
  • 40 dag węgierek
  • 300ml pełnego jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 30 g cukru waniliowego (używam domowej roboty)
  • budyń waniliowy
  • 3 łyżki płatków migdałowych
  1.  Mąkę mieszamy z 4 łyżkami ksylitolu, 3 łyżkami zimnej wody i masłem. Zagniatamy ciasto, owijamy folią i wstawiamy na 30 min do lodówki.
  2. Śliwki myjemy, przecinamy na pół i wyjmujemy pestki. Ja mrożone wyłożyłam prosto na podpieczone ciasto.
  3. Jogurt mieszamy z jajkami, resztą ksylitolu oraz cukrem waniliowym i budyniem w proszku. 
  4. Ciasto rozwałkowujemy na lekko posypanej mąką powierzchni i przekładamy do natłuszczonej formy (30cm średnicy). Ciasto nakłuwamy widelcem. Pieczemy 12-15 minut w piekarniku nagrzanym do temp. 200 stopni.
  5. Na podpieczonym spodzie układamy śliwki, zalewamy przygotowanym kremem, posypujemy płatkami migdałowymi i pieczemy przez 25-30 minut.
Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 16 lutego 2015

Published 04:14 by with 6 comments

Jaglany krem śliwkowo-czekoladowy

Ostatnio staram się zastępować kolacje Żywiołowi, które kiedyś tradycyjnie były kanapkami czymś trochę lepszym (czasem zdarza się, że i słodszym, ale w tym przypadku słodycz pochodzi tylko i wyłącznie ze śliwek). Owszem ona twierdzi, że chce kanapkę z serkiem i czymś jeszcze (w zależności co mamy na stanie albo na co ma akurat fazę: oliwki, suszone pomidory, papryka). Tylko, że finał wygląda tak, że chlebek zostaje, a zjedzone, nawet nie zlizane, tylko zjedzone zostaje z niego masło, a reszta ruszona jest w szczątkowych ilościach. Poza oliwkami i suszonymi pomidorami (suszymy je sami latem), które może zjeść w każdych ilościach. Przy takiej kolacji/deserze przynajmniej wiem, że zje całość i dodatkowo przemycę jej trochę jaglanki, za którą ona normalnie nie przepada.




Składniki:
  • 15 śliwek węgierek (ja miałam mrożone)
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (czyli ok. 1/3 szklanki kaszy nieugotowanej)
  • 1/2 szklanki  mleka owsianego
  • 2 łyżeczki karobu lub kakao
  • szczypta cynamonu
  • szczypta soli
  • pestki granatu, orzechy włoskie, płatki migdałowe do dekoracji

  1.  Śliwki wypestkować, włożyć do rondelka i dusić pod przykryciem na małym ogniu aż zmiękną.
  2. Uduszone śliwki razem z pozostałymi składnikami zmiksować na gładką masę.
  3. Podawać na ciepło lub zimno.
Smacznego.
Read More
      edit