Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietanka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 września 2017

Published 16:49 by with 4 comments

(bezglutenowy) Tort bezowy z kokosem i czekoladą

Tort ten ostatnio robiłam już kilka razy.

Po raz pierwszy - na swoje imieniny. I tak nikt nigdy do mnie nie przychodzi, więc nawet jakby nie wyszedł nie byłoby spektakularnej klapy. A wymówka do zrobienia tortu jest :).

Gdy się okazało, że jednak wyszedł pyszny, postanowiłam zrobić go ponownie na urodziny dzieci, jako jeden z tortów. Urodziny miały być łączone, więc planowo miały być również dwa torty - drugi, standardowo zamówiony u naszej koleżanki, a potrzebowałam jeszcze czegoś bezglutenowego dla części gości. Goście jednogłośnie stwierdzili, że ten jest lepszy w smaku, bo nie aż tak słodki w porównaniu z tym tradycyjnym.

Trzeci raz robiłam go po raz kolejny na wizytę dziadków z okazji urodzin dzieciaków w domu. I tu również był zachwalany.

Także po takich długaśnych testach z czystym sercem mogę Wam go również polecić.

Pomimo bezy tort wychodzi nie przesadnie słodki. Właśnie brak cukru w kremie niweluje słodycz bez. A co jest dodatkowym plusem, pracę nad nim można rozłożyć na kilka dni: jednego dnia upiec krążki bezowe, a drugiego przełożyć je kremem.


Skłaniki:
Ciasto:

  • 7 białek
  • 3/4 szklanki jasnego cukru trzcinowego
  • 130g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • ok. 80-100g wiórków kokosowych (z reguły sypię "na oko")
  • 3 łyżki śmietanki kremówki
Krem:
  • 250g schłodzonego serka mascarpone
  • 300ml schłodzonej śmietanki kremówki 30%
  • 50g gorzkiej czekolady startej na tarce o dużych oczkach
Do dekoracji:
  • wiórki kokosowe
  • orzechy laskowe podprażone na patelni i posiekane

Wykonanie ciasta:
  1. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo dodawać cukier, cały czas ubijając. Wsypać mąkę ziemniaczaną, a następnie wiórki kokosowe i delikatnie wymieszać łyżką. Dwie duże płaskie blachy (o wymiarach piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Na każdej z blach narysować 2 okręgi o średnicy 20cm (łącznie 4 blaty bezowe).
  2. Masę bezową podzielić na 4 części i ułożyć równomiernie na narysowanych okręgach. Piec około 50-60h w piekarniku nagrzanym do temperatury 140 stopni. Następnie przestudzić.
  3. Czekoladę połamać, roztopić w kąpieli wodnej razem z kremówką. Płynną posmarować równo blaty bezowe, odłożyć do zastygnięcia.
Wykonanie kremu:
  1. Śmietankę ubić na sztywno. Stopniowo dodawać serek mascarpone, mieszając całość łyżką. Dodać startą czekoladę i wymieszać. Krem podzielić na 4 części i posmarować grubą warstwą blaty bezowe. 
  2. Złożyć tort, układając blaty na sobie. Udekorować posiekanymi i uprażonymi wcześniej na patelni orzechami i wiórkami kokosowymi. Ciasto schłodzić w lodówce przez kilka godzin. Kroić nożem z piłką.
Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 31 października 2016

Published 18:27 by with 4 comments

Bezglutenowy tort czekoladowo-śmietanowy

Tort bezglutenowy, mój pierwszy w życiu udany tort... i nie chodzi tu tylko o bezglutenowy, ale o tort w ogóle... Na wczorajsze urodziny mego M. Dziś zostało już po nim tylko wspomnienie. Muszę powiedzieć, że nie spodziewałam się, że będzie aż tak pyszny. Raczej nastawiałam się na porażkę. O moim ostatnim wypieku na urodziny Oli bodajże (sprzed roku) do tej pory krążą opowieści po rodzinie, że ogólnie to był dobry, ale ten biszkopt... przeraźliwie twardy :) A tu proszę... po pierwszym kawałku na drugie śniadanie ( i oczywiście dmuchaniu 37 świeczek) każdy poprosił o kolejny kawałek i tak, w szybkim tempie z całego tortu zostało już tylko wspomnienie... ale jakże dobre i miłe wspomnienie...


Składniki:
ciasto:

  • 150g czekolady mlecznej
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 75g cukru muscavado
  • 150g miękkiego masła
  • 150g mąki kokosowej
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
nasączenie:
  • pół szklanki herbaty
  • łyżka soku z cytryny
krem:
  • 50g czekolady gorzkiej
  • 600ml śmietany kremówki
  • 250g mascarpone
  • do dekoracji: kakao i czekoladowe ozdoby
  1. Piekarnik rozgrzej do 175 stopni. Przygotuj tortownicę o średnicy ok. 21-23cm. Wyłóż papierem do pieczenia.
  2. Ciasto: czekoladę posiekaj, i rozpuść razem z kawą w kąpieli wodnej. Przestudź.
  3. Miękkie masło utrzyj z cukrem na kremową masę. Dodaj 2 całe jajka oraz 3 żółtka oraz kakao. Ucieraj przez około 4 minuty aż się składniki połączą. Wlej przestudzoną czekoladę cały czas mieszając.
  4. Białka pozostałych 3 jajek ubij na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pianę delikatnie wymieszaj z masą czekoladową. Do masy dodaj mąkę kokosową oraz proszek do pieczenia i po raz kolejny delikatnie wymieszaj.
  5. Ciasto przełóż do tortownicy, wygładź (na ile się da, bo ciasto będzie gęste). Wstaw do rozgrzanego piekarnika i piecz ok 35-40 minut. Pozostaw w formie na kratce kuchennej, przestudź, wyjmij, a następnie zupełnie przestudź.
  6. Ciasto przekrój na 2 placki na 2/3 wysokości, licząc od dołu. Górny (cieńszy placek) drobno pokrusz do miski. Dolny (grubszy) placek połóż na paterze, z powrotem zepnij klamrą do tortów. Nasącz herbatą wymieszaną z sokiem z cytryny.
  7. Krem:   czekoladę zetrzyj. Do mascarpone dodaj śmietankę kremówkę ubitą na sztywną pianę  i delikatnie wymieszaj. Podziel ją na dwie części. Pierwszą z nich posyp kruszonką zrobioną z ciasta oraz startą czekoladą. Całość delikatnie wymieszaj, tak aby masa nie straciła puszystości.
  8. Przygotowaną śmietanę czekoladową z kruszonką rozłóż równomiernie na cieście, następnie rozprowadź łopatką do ciasta.
  9. Na śmietanę czekoladową ostrożnie wyłóż pozostałą bitą śmietanę z mascarpone, rozprowadź łopatką. Tort włóż do lodówki i chłodź co najmniej 2 godziny (a najlepiej całą noc). Środek ciasta oprósz przez sitko cienką warstwą kakao, a na koniec ułóż czekoladowe ozdoby.
Smacznego.


Dla wszystkich kobiet dbających o siebie polecam portal kobieceporady.pl na którym (również), być może już niedługo znajdą się moje przepisy na różne zdrowe słodkości (i nie tylko).


Read More
      edit

wtorek, 12 lipca 2016

Published 16:49 by with 2 comments

Ziołowy kapuśniak

Wróciliśmy z Bieszczad i było wspaniale. Wydaje mi się, że nawet mój prawie 5-letni Żywioł załapał górskiego bakcyla. Sama wdrapała się do Chatki Puchatka oraz na Połoninę Caryńską. Zresztą po jednym dniu wędrówki stwierdziliśmy, że Ola potrzebuje krótszych, choć nie koniecznie łatwiejszych tras. Na długich i super łatwych podejściach jej się po prostu nudzi... Połonina Caryńska... polecam... tym bardziej o tej porze roku i z dziećmi (nie wiem, czemu tak wszyscy pchają się z dziećmi do Chatki Puchatka, gdzie poza rysunkiem Puchatka na ścianie nic powiązanego z tym misiem tam nie ma). Szlak prowadzi od dołu prawie po samą górę przez jagodziska. Każdy kto dochodzi na górę na buzię umorusaną w jagodach. Poza tym nie idzie się po kamieniach tylko zwykłą wąziutką ścieżką leśną (najtrudniejsze są przejścia przez lasy, gdzie są potworzone wysokie schody, ale nie są to długie etapy). I te widoki... zapierające dech w piersiach widoki... już bardzo dawno nie byliśmy w górach, fajnie było wrócić choć w te niskie...

A dziś mam dla Was przepis na kapuśniaczek z młodych warzyw...



Składniki:
  • 2 cebule
  • kilka kartofli
  • 2 marchewki
  • nieduża bulwa selera
  • kalarepka
  • 1,5l bulionu warzywnego
  • 3 ząbki czosnku
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • liść laurowy
  • 1/2 główki włoskiej kapusty
  • 2-3 młode pory
  • garść natki pietruszki
  • szklanka kremówki
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • porządna garść listków bazylii, oregano, tymianku, estragonu, szałwii
  1.  W garnku rozgrzewamy trochę oliwy, wrzucamy posiekane cebule i zasmażamy je na złoty kolor. Dokładamy obrane i pokrojone w kostkę kartofle, marchewkę, selera i kalarepkę, mieszamy i smażymy kilka minut. Zalewamy 1,5l gorącego bulionu, dodajemy posiekany czosnek, zgniecione ziarna ziela i połamany listek laurowy. Gotujemy 10 minut.
  2. Kapustę i pory (tylko białą część) drobno kroimy, natkę siekamy, razem wrzucamy do garnka. Dolewamy śmietanę kremówkę. Wyławiamy część warzyw i miksujemy je na gładko. Całość doprawiamy solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. Podajemy z bagietką (jak kto woli) i dużą garścią ziół. Aczkolwiek zupa jest tak sycąca i gęsta, że wersja bez bagietki też jest świetna.
Smacznego.
Read More
      edit

poniedziałek, 16 maja 2016

Published 16:26 by with 4 comments

Mus twarożkowy z truskawkami

Zapowiada się bardzo ciekawy czerwiec: najpierw w pierwszy weekend tego zacnego miesiąca odbędzie się piknik zdrowej żywności w Supraślu (na którym być może się pojawimy), a potem, zupełnie jak rok temu, przy okazji Half-Way Festiwal odbędzie się drugi targ śniadaniowy w Białymstoku. Szczerze żałuję, że nie jest to tak stała impreza jak w Warszawie (gdzie targi śniadaniowe od wiosny do jesieni ruszają praktycznie co tydzień). Ale fajnie, że staje się to już tradycją przy okazji Half-Way'a. Rok temu byłam z własnym stoiskiem z Artkiem, który dopiero zaczynał stawiać własne kroki i pamiętam, że atmosfera była świetna. Festiwal przyciągnął masę ludzi, którzy rozłożyli się z własnymi kocykami i po postu piknikowali i spędzali ze sobą czas. Masa dzieci i masa ciekawych rzeczy zorganizowanych dla dzieci... Wtedy udało mi się spotkać dawno niewidziane znajomości... i to takie jeszcze z liceum.

A dziś... dalej uskuteczniam czyszczenie zamrażalnika z zeszłorocznych owoców, wszak już niedługo będą tegoroczne truskawki (wczoraj udało mi się nawet zakupić sadzonki na balkon)... także przepis z truskawkami...

Składniki:
(przepis wymaga chłodzenia w lodówce, najlepiej całą noc)
  • 300g truskawek
  • 150ml soku truskawkowego
  • 100g cukru
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 3g agaru
  • 500g serka homogenizowanego
  • 1 łyżka otartej skórki cytrynowej
  • 300g śmietany kremówki
  1.  Truskawki oczyszczamy i myjemy. Truskawki miksujemy z sokiem truskawkowym i 50g cukru. Puree przecieramy przez sito, a następnie, mieszając, zagotowujemy z dodatkiem agaru i gotujemy przez ok. 2 minuty. Odstawiamy do przestygnięcia.
  2. Serek mieszamy z pozostałymi 70g cukru i otartą skórką z cytryny. Śmietanę ubijamy na sztywno. Puree truskawkowe mieszamy z serkiem, a następnie dodajemy bitą śmietanę i ponownie mieszamy. Mus przekładamy do salaterki i wkładamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Serwujemy mocno schłodzony, przybrany truskawkami lub innymi owocami.
Smacznego.
Read More
      edit

sobota, 14 czerwca 2014

Published 14:34 by with 0 comment

Lody rabarbarowe

Idealnie orzeźwiający kwaskowaty smak. Nie za słodkie i nie za kwaśne. Za to właśnie kocham rabarbar. Lody zaczęłyśmy robić na wyraźne życzenie Żywioła. Do tej pory zdarzało nam się od czasu do czasu zakupić "coś" w sklepie, ale po analizie składu, gdzie nawet moje ulubione Grycany (co dziwne poza smakiem bakaliowym) nie oparły się ekspansji syropu glukozowo-fruktozowego w składzie zaczęłyśmy własną produkcję w domu. I tak teraz eksperymentujemy ze smakami. Na razie foremki poszły w ruch, ale powoli próbuję nakłonić A. do kupna maszyny do lodów.

A na zdjęciach występuje mój mały Żywioł w ramach modelki :).






Składniki:
  • rabarbar 350g
  • ksylitol 1/2 szklanki (ok. 3-4 łyżek)
  • woda 1/4 szklanki
  • śmietanka 30% 200ml

  1. Rabarbar obieramy i kroimy na małe kawałki. Wkładamy do garnka, zasypujemy ksylitolem i zalewamy wodą. Gotujemy do miękkości (ok. 10 minut). Następnie miksujemy na gładką papkę. Ponownie zagotowujemy i gotujemy kolejne 10min tak by masa zgęstniała. Odstawiamy do przestygnięcia.
  2. Śmietankę ubijamy na sztywno i dodajemy do masy rabarbarowej. Delikatnie, ale dokładnie mieszamy.
  3. Masę przekładamy do plastikowych pojemniczków, przykrywamy i wkładamy do zamrażarki. Lody są gotowe po 4 godzinach.



Read More
      edit