
Ostatnio znowu zaliczyłam przestój w blogowaniu i wszelkich pracach około komputerowych :). Po tym jak się Żywioł tydzień temu w pogoni za kotem wykąpał w rzece (a bynajmniej nie było tak ciepło i wiosennie jak dziś za oknem) zaliczyliśmy tydzień pobytu w domu. Chorowała trochę krócej, ale tak się nam...